Bóg w Internecie

1Moi kochani, od jakiegoś czasu w Internecie krąży bardzo piękna, szlachetna akcja, która polega na dziękowaniu Bogu i uwielbianiu Go a następnie na wskazaniu kolejnych osób do tej akcji. Jest akcja jest i odzew, który nie zawsze jest pozytywny. Wielu ludzi bardzo negatywnie podchodzi do tej akcji argumentując, iż facebook, Internet to nie są miejsca do wyznawania Swojej wiary. Takie mówienie to kolejna próba zamknięcia ust nam, wierzącym i praktykującym katolikom. Nie możemy dać sobie wmówić, iż istnieje jakiekolwiek miejsce czy przestrzeń, która byłaby nieodpowiednia do głoszenia Boga i wyznawania wiary. Bóg mówi o głoszeniu Ewangelii na dachach. Dzisiaj tym dachem jest także Internet. Wielki Papież Benedykt XVI powiedział, że Internet jest przestrzenią ewangelizacji, której nie możemy się pozbyć. To bardzo ważne słowa, które są ważnym potwierdzeniem drogi ewangelizowania przez Internet. 

Dzisiaj Chrystus jest osobą, którą próbuje się zepchnąć do lamusa historii i osób, o których nie powinno mówić się publicznie. Jako katolicy dumnie wyznawający Swoją świętą wiarę nie możemy pozwolić, aby zepchnięto nasz głos w przepaść zapomnienia i odrzucenia. Dzisiaj wielu naszych braci w wierze jest mordowanych, gwałconych, krzyżowanych, torturowanych tylko za to, że wierzą w jednego Boga – Jezusa Chrystusa. Tak wielu z Nas niestety nie potrafi docenić wiary. Odkładamy naszą wiarę na potem, znajdujemy wymówki, uciekamy od Chrystusa tłumacząc się brakiem czasu, pracą, obowiązkami w domu. 

Nasze świadectwo wiary w Internecie jest ogromnie ważne. My nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego jak dobry Bóg zadziała w sercu drugiego człowieka, nie możemy mówić, iż nasz post, wpis, komentarz, filmik nic nie dadzą. Duch wieje kędy chce – tak
mówi Ewangelia, a nie ma bardziej mocnej gwarancji na skuteczność wytrwałego i szczerego głoszenia niż słowa żywego Boga zawarte w księdze, która jest żywa i która przemienia serce człowieka. Bóg pragnie Twojego świadectwa, Bóg pragnie Twojego słowa, On pragnie być tym, który będzie działał w Tobie i w tych, których Ty, tępe narzędzie do Niego przyprowadzisz.

2 myśli nt. „Bóg w Internecie

  1. Myślę, że większym problemem jest tu samo dziękczynienie. Przypomina nam jak wiele zawdzięczamy drugiemu człowiekowi, przez którego działa Bóg. Ludzie boją się żyć w dziękczynieniu. Wszystko im się należy, albo sami to wypracowali. Ta akcja uczy przede wszystkim żyć w perspektywie daru i patrzeć na świat jako dar miłości. Przyznanie się do tego burzy mit samowystarczalności człowieka, mit bycia panem świata. Wiarę utraciliśmy, kiedy bezgranicznie uwierzyliśmy nauce, choć ona nie pokazuje nam przyczyny, a jedynie schematy działania.
    Dlaczego jednak wierzący się tego boją? Tu odpowiedzi są różne, ale podobne. Szczególnie widać to w wierze Polaków. Ciągle o coś prosimy i za coś przepraszamy. Nie potrafimy dziękować – bo to oznacza być wdzięcznym również za to co nie poszło po naszej myśli. Bóg widzi rzeczy w dalszej perspektywie i chce nam dać wieczne dary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *